Czym jest pożyczka bez BIK i KRD?

Wielu kredytobiorców z negatywną zdolnością kredytową potrzebuje pożyczek z uproszczonymi formami analizy, w których nie występuje ryzyko odrzucenia wniosku. Jak zatem wygląda rynek pożyczek bez BIK i KRD?

Charakterystyka pożyczki bez BIK i KRD

Pożyczka bez BIK i KRD obowiązuje raczej na niewielkie kwoty, do kilku tysięcy złotych maksymalnie z najczęściej krótkim okresem spłaty. Firmy pożyczkowe, które obsługują takie zobowiązania ryzykują własnym kapitałem. Pożyczka bez BIK i KRD to mocno uproszczona nazwa, ponieważ parabanki sprawdzają kredytobiorców, ale akceptują wyższy poziom ryzyka. Doradcy analizują sytuację konkretnego pożyczkobiorcy mocno indywidualnie i uwzględniają nawet przesunięcia w płynności, czy okres zmiany zatrudnienia. Pożyczki bez BIK i KRD sprawdzają się szczególnie przy bardzo niskiej zdolności kredytowej, przy przeterminowanych zobowiązaniach, których się kiedyś nie spłaciło, jeżeli banki notorycznie odmawiają obsługi wniosków. Wtedy nie ma po prostu innej alternatywy. Ile kosztuje pożyczka bez BIK i KRD? Wszystkie parametry takiego zadłużenia charakteryzują się pełną zgodnością z ustawą o kredycie konsumenckim, a także z poziomem oprocentowania podanym przez Narodowy Bank Polski. Kredytobiorca zatem niczym szczególnie nie ryzykuje.

Dlaczego firmy pożyczkowe ryzykują bardziej?

Firmy pożyczkowe pozwalają sobie na podjęcie większego ryzyka tylko przez jeden czynnik. Nie podlegają pod schemat prawa bankowego, a jedynie pod ustawę o kredycie konsumenckim i założenia prawa cywilnego. Poza tym brak wglądu do BIK nie wyklucza, że kredytobiorca nie zostanie przeanalizowany w niestandardowy sposób. Wiele firm pożyczkowych dysponuje autorskimi systemami ocen klientów, w tym mocno zautomatyzowanymi. Jedyny czynnik wskazywany przy pożyczkach bez BIK i KRD to stały dochód, potwierdzony w przedziale od 3 do 6 miesięcy. Tak wynika z porównywarek podobnych zobowiązań krótkoterminowych.

Ocena rozwiązania

Pożyczka bez BIK i KRD nie jest droga, stanowi alternatywę dla całego sektora bankowości detalicznej, wymaga jedynie przedstawienia stałego źródła dochodów, niezależnie od formy umowy. To ciekawe zadłużenie, niekoniecznie drogie, bo związane z uwarunkowaniami prawnymi wynikającymi z ustawy o kredycie konsumenckim.